Jointy w sejmie czyli jak Janusz Palikot ośmieszył polski organ ustawodawczy

Ruch Palikota i on sam wykonał dziś pijarowski majstersztyk w sejmie, ogłaszając zapalenie jointa w klubowym pokoju jako wyraz protestu wobec istniejącego prawa, doprowadzając tym samym do totalnego samoośmieszenia się Pani Marszałek sejmu Ewy Kopacz, która zanim pomyślala, zrobiła doniesienie do prokuratury krajowej i prokuratora generalnego!!! o próbie popełnienia przestępstwa przez Janusza Palikota. Turlikam się ze śmiechu od momentu kiedy dotarła do mnie ta informacja, bowiem dawno nie było w polskiej polityce tak inteligentnego i konsekwentnego działania na rzecz ukazania absurdów polskiego prawa, jego (nie)przestrzegania i wszechobecnej, a towarzyszącej temu zjawisku, hipokryzji! Janusz Palikot nie zapalił jointa, tylko kadzidełko o zapachu marihuany! Dawno nikt, a może nigdy, nie zrobił tak po prostu i jednoznacznie polskich polityków, mówiąc trywialnie, w konia, jak to się dziś udało Januszowi Palikotowi. Dawno, a może nigdy, nie ośmieszono tak naczelnego organu ustawodawczego i jego posł(ańc)ów, mieniących się mentorami moralności, etyki i wszelakich przykazań. Dawno nikt tak dotkliwie nie zakpił z polskiej wersji demokracji. Janusz Palikot jest konsekwentny i chwała Mu za to! To o co "walczy" to droga przez mękę, ale to droga wybrana przez Niego i pozbawiona "zmiłuj", o co w tym wszystkim, czyli polskiej wersji demokracji chodzi! Natomiast Ewa Kopacz powinna być pociągnięta do odpowiedzialności za bezpodstawne zaangażowanie prokuratury krajowej i generalnej w ściganie przestępstwa, które nie miało miejsca, tak jak przeciętny obywatel musi odpowiadać za bezpodstawne wezwanie np. pogotowia ratunkowego czy policji! Wydarzenie to powinno być przestrogą dla tych, którzy lekceważą ludzi inteligentniejszych od siebie i uważają, że wystarczą populistyczne hasełka by być jedynie słusznie wybieranym w imię jedynie słusznej pseudodemokracji.

Opublikowano na blogu http://joannagrochowska.blogspot.com 20.01.2012