“A chciałam być aktorką...” - recenzja książki będącej wywiadem Marty Stremeckiej z Janiną Paradowską

“A chciałam być aktorką…” to tytuł książki, dokumentującej wywiad Marty Stremeckiej z Janiną Paradowską.
Janinę Paradowską pamiętam z bardzo przeze mnie lubianego programu “Godzina szczerości” Krzysztofa Turowskiego emitowanego parę lat temu w TVP 2. Wraz z niezapomnianą Anną Semkowicz z radiowej Trójki prowadziła spotkania z politykami i - mówiąc kolokwialnie - ciekawymi ludźmi. Potem widywałam Janinę Paradowską jako komentatorkę życia politycznego w telewizji, natomiast bardzo rzadko czytałam Jej teksty w “Polityce” bo nigdy nie byłam czytelniczką tego tygodnika, a jako stara i stała słuchaczka Trójki, nie słucham radia TOK FM, gdzie można Ją usłyszeć. Wiem, że jest często cytowaną znawczynią polskiego życia politycznego. Myślę, że słusznie bowiem dysponuje nie tylko ogromną w tym zakresie wiedzą, ale co - dla mnie - ważne spokojnym, bardzo wyważonym, ale celnym językiem, rzetelną wiedzą o zjawiskach i ludziach, daleką od plotkarsko-newsowego formułowania swoich poglądów. Zachowując status quo, wyraża swoje refleksje z coraz rzadziej dziś spotykaną klasą, pięknym, bogatym pojęciowo i warsztatowo językiem, nawet nie zbliżając się do poziomu tabloidu, co sprawiło mi niekłamaną przyjemność. Nie chciałabym by to zabrzmiało nieskromnie, bo jestem tylko szarym człowiekiem ale czytając czułam się tak jakby to moje myśli spisywała pani Marta Stremecka, bowiem moje emocje i moje przemyślenia na poruszane w wywiadzie tematy oraz moje wynikające stąd przekonania są właściwie identyczne. Nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że słowa Pani Janiny Paradowskiej są mi niezwykle bliskie i że się z nimi identyfikuję. Łączy nas nawet to, że ja też chciałam być aktorką..., a różni nas fakt, że ja nigdy nie należałam do żadnej partii. Książka urzekła mnie najbardziej… jednością ocen sytuacji i ludzi, ze szczególnym uwzględnieniem okresu przemian. Przeczytany z przyjemnością wywiad pozwala mi trwać we własnych przekonaniach, mimo że często odosobnionych, co nie znaczy niesłusznych. Bardzo mi Pani pomogła, dziękuję!

Recenzja opublikowana na blogu http://joannagrochowska.blogspot.com 6.11.2011