Wspomnienie Przyjaciółki [In memoriam in Barbara Zaporowska]

   Basia, Basieńka, Barbara... Przez długie lata najlepsza, najwierniejsza Przyjaciółka bibliofilów i bibliotekarzy, ich powiernica i wierna druhna zakupów książek rzadkich i poszukiwanych, druczków, cymeliów, słowem wszelakich rarytasów rynku antykwarycznego... Opoka i spirytus movens gdańskiego antykwariatu Domu Książki przy Grobli 3, któremu uporem i staraniem nadała wysoką rangę, koronując swe wysiłki nadaniem mu imienia zasłużonego antykwariusza i miłośnika książki, Aleksandra Krawczyńskiego. Później, kiedy nieżyczliwe czasy odebrały Jej prawdziwe dzieło życia, uczyniła zeń patrona własnego antykwariatu na Szerokiej, następnie przeniesionego na Piwną, gdzie mieści się do chwili obecnej. Była rzadko w tej profesji spotykaną kobietą. Kobietą nie tylko piękną, emanującą ciepłem i mądrością, ale i kobietą, która swoją wiedzą i pokorą wobec zawodu, zjednywała szacunek i sympatię znawców i kolekcjonerów, którzy zawsze z niekłamaną przyjemnością Jej antykwariat odwiedzali. Lata doświadczeń ale przede wszystkim miłość do książek sprawiały, że wyłuskiwała z niezwykłą zręcznością te godne największego zainteresowania, nie rezygnując jednocześnie z pozycji stanowiących trzon każdego szanującego się antykwariatu. Dzięki swemu zaangażowaniu w pracy z książką, cały czas była obecna w środowisku, organizowała aukcje i w nich uczestniczyła, tak jak w zjazdach bibliofilów, tradycyjnych spotkaniach antykwariuszy, biennale grafiki, prywatnych spotkaniach „przy książce”. Była też uosobieniem pogody ducha, humoru, zawsze obecnego uśmiechu, życzliwości i gościnności. Stąd miała kochających Ją przyjaciół w całej Polsce, którzy chętnie odwiedzając antykwariat w poszukiwaniu cennych książek, tak naprawdę odwiedzali Basię...
Niestety, maj ubiegłego roku przyniósł nam, Jej admiratorom porażającą wiadomość o ulotności ludzkiego istnienia i nieoczekiwanym odejściu na wieczny spoczynek...
Lecz dla nas wciąż jest z nami i nadal Ją kochamy...